Długo mnie tu nie było…

23 Listopad 2010 Dodaj komentarz

Długo mnie tu nie było, bo czasu brak na sesjowanie.

Czasu było sporo jednak na ślubowanie :)
Dlatego zapraszam Was serdecznie na bliźniaczego ślubnego bloga:

www.wedcam.wordpress.com

i za kilka dni na w pełni działającą oficjalną stronę
www.wedcam.pl

Możemy być Wasi w ten jeden dzień ;] :P

Kategorie:Bez kategorii

Na 3 dni przed wystawą…

Śniła mi się dziś wystawa. To był koszmar. Kompletna klapa. Na ścianach nie było moich zdjęć, bo się gdzieś zagubiły. Ludzie tylko pili kawę, nie zwracając na mnie uwagi.

A co to będzie we wtorek ?

Najważniejsze, że będziecie Wy i że będziecie mnie wspierać

Kategorie:1

Myszong we Wrou

5 Grudzień 2009 Dodaj komentarz

Och och.. jedna z moich ukochanych sesji. Mimo tego, że było zimno, że na ul. Komuny Paryskiej (wtajemniczeni, czyli wrocławianie już pewnie głośno westchnęli :D ). Ale zacznę od początku.

Godzina 9:20. Czas spotkania i odebrania modelinek – Martynki i Celestynki, wizażystki – Agatki ii projektantki – Karoliny. Gdy już wszyscy się odnajdujemy, jedziemy do drugiej pani wizażystki Magdy, która na szczęście mieszka w okolicy miejsca focenia. Tam zaczynamy przeboje z malowaniem, ubieraniem i przede wszystkim śmianiem się ;]
Projektów Karolina przywiozła tyle(co jej się chwali), że nasze dwie modelinki nie dałyby rady ;] Na szczęście są jeszcze modelki, które w ciągu godziny potrafią dotrzeć na miejsce sesji, mimo lekkiego przeziębienia i odsypiania imprezy – wielkie podziękowania dla Ciebie Gabrysiu :*

Na pierwszy ogień poszły kurczaczki ;] Kilka backstage’y :


I efekty:

Następnie w ruch poszły kolejne projekty:

Od projekty2





Dziękuję Wam za to zdolne dziewczynki :*
Bo teraz to ja mam depresję fotograficzną :(

Kategorie:1

Blow me up

17 Listopad 2009 1 komentarz

Kolejna sesja wchodząca w serię zdjęć o Fetyszach została zainspirowana przez Zespół prowokowanej Zdrady.

Garść teorii:
Zespół prowokowanej zdrady (ZPZ) – zaburzenie psychoseksualne występujące zazwyczaj u mężczyzn polegające na czerpaniu podniecenia seksualnego z namawiana partnerki czy partnera do romansowania, zdrady, odbywania stosunków seksualnych z innymi osobami.

Pierwsze opisy ZPZ można znaleźć w pamiętnikach Aurora Rümelin, żony Leopolda von Sachera-Masocha który namawiał ją do uprawianie seksu z innymi mężczyznami, samemu nawet znajdując dla niej partnerów

Sam plener skojarzył mi się również z filmem “Blow up” w reżyserii Michelangelo Antonioni. Dlatego też odnaleźć można luźne nawiązania do tego filmu :)

Spotkaliśmy się w dość wietrzny piątek. Cale zdjęcia lekko nam się obsunęły w czasie, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Zacznę najpierw od kilku zdjęć backstage, tak na przekór ;]
Jak widać Micz żadnej nie przepuści :D hehe (ojj pozdrawiam Michaś :*)

A oto i efekty naszych starań ;] Enjoy! i pozdrowienia !





:*

Kategorie:1

Dead boys can’t say no

16 Listopad 2009 Dodaj komentarz

I stało się. Kolejna seria z cyklu “Fetysze” została zrealizowana. Dawno nie odwiedzałam bloga, ale stwierdziłam, że czas najwyższy to zmienić. Co do sesyjki. Odbyła się w piękną sobotę 10 października (olaboga jak to dawno temu!). Że jest mniej piękna okazało się po południu gdy zaczął padać deszcz, ale to już zupełnie inna historia (pomijam fakt, że sam sweter i cieniutkie tenisówki to nie jest strój na jesienną sesje :D ). Spotkaliśmy się wraz z Magdą, Tomkiem i Iwoną na przepięknym wrocławskim rynku. Już na wstępie okazało się, że nie mamy agrafek :D (ale na szczęście udało się odnaleźć sklepik, cudem otwarty w niedzielę). Potem wraz z całym majdanem przenieśliśmy się na wybraną przeze mnie wcześniej miejscówkę, do której musieliśmy się włamać, bo niestety była zamknięta (mam nadzieję, że żadne organy śledcze nie śledzą tego bloga :D ). Jak to zwykle u mnie – pełen spontan i kreacja kadrów podczas malowania i szykowania modeli. Wieeelkim przypadkiem znaleźliśmy w budynku szklaną szafę leżącą na podłodze.. Skojarzenia były jednoznaczne i dziękowałam Bogu za to że mi ją tam zesłał :D . Kolejne kadry przyszły już do głowy same – bo cóż, ale jeżeli jest cudowna ekipa to są też i cudowne pomysły. Ale dość gadania. Czas na kilka ujęć.

I juz w tym momencie zaczęliśmy się wkręcać tym wszystkim co się wokół nas działo..

Wielkie podziękowania dla Tomka za to, ze wytrzymał w samym tiulu tyle czasu :*


Ach ta cudowna Iwona i jej wzrok.. mrrrrrr

Moj ulubiony kadr.. Motyw z krwią wymyślony oczywiście spontanicznie ;]

A teraz kilka backstage na które zapewne wszyscy czekacie :D
Jak widać, chłopczyk był żywy :D nawet bardzo :D


Dziękuje bardzo za poświęconą uwage :) do następnych kadrów ! :*

Kategorie:1

Tribute to Pigmalion

9 Wrzesień 2009 Dodaj komentarz

Długo myślałam nad nową sesją. Nie mam w zwyczaju robić zdjęć :tak o po prostu: Zawsze staram się łączyć je jakąś fabułą. Inspiracją do tej, poczynionej w piątek 28 sierpnia była postać Pigmaliona, greckiego rzeźbiarza.
Był to król Cypru, który zakochał się w wyrzeźbionym przez siebie posągu kobiety z kości słoniowej. Dał jej na imię Galatea. Modlił się do Afrodyty, bogini piękna i miłości, o ożywienie posągu. Bogini ulitowała się nad samotnym i nieszczęśliwie zakochanym artystą, spełniając jego prośbę.
Pigmalion wkrótce poślubił Galateę.
W dzisiejszych czasach postać ta stała się inspiracją do nazwania fetyszu związanego z umiłowaniem rzeźb i wszelkich dzieł sztuki.

Troszkę teorii :)

Pigmalionizm (od greckiego agalma “statua” i Philia φιλία = miłość) – odmiana fetyszyzmu, polegająca na uzyskaniu podniecenia podczas oglądania rzeźb, zdjęć, obrazów. Nazwa pochodzi od mitu o Pigmalionie, który opisuje miłości do obiektu przez siebie stworzonego.

Pierwsze badania kliniczne zostały przeprowadzone przez Richarda von Krafft-Ebbing ‘sona opisane w książce Psychopathia Sexualis Ebbing badał przypadek pigmalionizmu z 1877 roku u ogrodnika darzącego miłość statuę Wenus z Milo.

Zdjęcia postanowiłam wykonać na terenie wrocławskiej ASP w pracowniach przy ulicy Traugutta. Szliśmy tam całkowicie w ciemno, nie wiedząc do końca co tam znajdziemy:) Jakże niesamowita okazała się niespodzianka, że do dyspozycji mamy pracownię rzeźby a rzeźbiący tam ludzie nie mają nic przeciwko.

Modelowała cudowna kobieta kameleon – Ela Wybult z SPP
Malowała i stroiła najcudowniejsza Magda Pietraszko vel. 0rchidea
Blendy trzymali : Seba Kostecki i Tomek Gruszecki

Dzięki Wam kochani za to.

a to ujęcie ubóstwiam :

Enjoy ;]

Kategorie:Bez kategorii

Amitryta

23 Sierpień 2009 Dodaj komentarz

Ostatni tydzień spędziłam u Magdy, w jej mieszkaniu w Głogowie. Tydzień upłynął pod znakiem zdjęć.
Nasz plan dnia:
1. Pobudka
2. Kawa z mlekiem
3. Wymyślanie stylizacji
4. Zdjęcia zdjęcia zdjęcia
5. Sen.

I tak codziennie :)
Było cudownie. Prezentację naszych osiągnięć zacznę od końca. Od sobotniej sesji z Kamilą. Kama. Ach. Niesamowita dziewczyna. Kobieta kameleon. Zakochana w tym co robi. Takie modelki uwielbiam.
Stylizacja na żonę Posejdona wyszła przypadkiem. Pierwotna wersja była całkowicie inna, jednak gdy Kamila ubrała maskę i ten usztywniany dół sukni ślubnej (TAK TAK TO NIE GOTOWA KIECA :D ) to aż zamarłyśmy z zachwytu…
Na miejsce zdjęć wybrałyśmy głogowskie glinianki. Dziękuje Wam kochane za wszystko.
A tutaj kilka zdjęć.



i jeszcze ujęcie z olka, na rossmanie 100. zakochalam sie w tym słońcu.

No i mały backstage ;]


Madzia i Kamilka :*

Kategorie:Bez kategorii
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.